Do bardzo groźnego zdarzenia drogowego doszło we wtorek, 15 września, na ruchliwej trasie łączącej Grodzisk Wielkopolski z Opalenicą. Około godziny 13:00 zderzyły się tam cztery pojazdy. Siła uderzenia była na tyle duża, że konieczne okazało się wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwie osoby odniosły obrażenia i trafiły pod opiekę lekarzy.
Błąd młodego kierowcy i efekt domina
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że bezpośrednią przyczyną kraksy było niezachowanie należytej ostrożności przez 19-letniego kierowcę Kii Picanto.
Przed nim poruszał się Volkswagen Golf z przyczepką, prowadzony przez 36-letniego mieszkańca powiatu nowotomyskiego. Kierowca Golfa zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym z przeciwka i bezpiecznie skręcić w lewo. 19-latek zbyt późno zauważył stojący zestaw. Chcąc uniknąć najechania na tył przyczepki, podjął gwałtowny manewr obronny i odbił na przeciwległy pas ruchu.
Wtedy doszło do serii zderzeń:
- Kia Picanto zahaczyła o omijaną przyczepkę, po czym czołowo uderzyła w nadjeżdżającą z naprzeciwka Kię Ceed, kierowaną przez 49-latka.
- Jadący za Kią Ceed 56-letni kierowca Volkswagena Polo, widząc zderzenie przed sobą, ratował się ucieczką do przydrożnego rowu.
Akcja ratunkowa i zablokowana trasa
Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratunkowe: zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz strażaków z KP PSP Grodzisk Wielkopolski, druhów OSP Grodzisk i OSP Kamieniec (zabezpieczających rejon podczas trwających ćwiczeń JRG).
Autami podróżowali wyłącznie kierowcy. Pomocy medycznej wymagały dwie osoby. 19-letni sprawca wypadku z poważniejszymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR. Z kolei 49-letniego kierowcę Kii Ceed do lecznicy zabrała załoga karetki pogotowia.
Droga łącząca Grodzisk Wielkopolski i Opalenicę została całkowicie zablokowana. Funkcjonariusze policji wyznaczyli objazdy i prowadzą szczegółowe oględziny w celu ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia.
Fot: infokoscian.pl









